Historia pewnej sukienki [14]: suknia ślubna Agnieszki Popielewicz

Gdy na jednej ze ślubnych imprez poznałam Agnieszkę Popielewicz (ja występowałam w charakterze eksperta, ona w charakterze prowadzącej) urzekło mnie, jak fantastycznie potrafiła opowiadać o swoim ślubie. I jak mocno żyła wspomnieniami o tym wyjątkowym dniu, który był dopracowany w najdrobniejszych szczegółach (włącznie z przygotowanymi parasolami dla gości na wypadek gdyby padało).  Nie zdziwił mnie więc fakt, że do wyboru swojej sukni ślubnej prezenterka podeszła z ogromną pieczołowitością.

Wyobrażałam sobie siebie w dopasowanej, seksownej kreacji – zdradza na swoim ślubnym blogu na serwisie PowiedzmyTak.pl –  Absolutnie odrzucałam pomysły wielkich sukni na kołach, krótkich rockowych, miałam także wątpliwości czy założyć welon – dodaje i opowiada, że zaczął się maraton po salonach ślubnych. Pannie Młodej towarzyszyły obie mamy i przyjaciółki. Każda z mierzonych sukien ślubnych była ok, żadna nie była jednak tą jedyną. – Pewnie to dlatego, że mam często okazję chodzić w różnych sukniach: długich, efektownych, więc nie czułam się w nich jakoś wyjątkowo – przyznaje Agnieszka.

Wreszcie przyszła Panna Młoda trafiła do Atelier Violi Piekut (salon Angel) na warszawskiej Pradze. Projektantka grzecznie wysłuchała sugestii Panny Młodej, dała jej przymierzyć wszystkie suknie ślubne o kroju rybka, aż wreszcie mama Agnieszki wypatrzyła wśród dziesiątek sukien ślubnych tą jedyną. – Która absolutnie nie pasowała do jakichkolwiek moich wizji – uśmiecha się Agnieszka – Usłyszałam: „załóż to dla mnie” i tak zrobiłam. Spojrzałam w lustro i wiedziałam  – ta i żadna inna. 

Od modelu z wystawy do tego, w którym Agnieszka w sierpniu 2011 roku powiedziała sakramentalne „tak” droga była jednak daleka. Panna Młoda z projektantką robiły szereg zmian i poprawek. – Viola Piekut włożyła w nią wiele pracy i serca – przyznaje Agnieszka – Dół uszyty był z kilkudziesięciu metrów jedwabiu ułożonego w kaskadę falban. Gorset został zrobiony z materiału mikado, był bardzo precyzyjnie dopasowany i wykrojony – pracowałyśmy nad nim kilka tygodni. Wszystko było do ostatniego dnia ręcznie robione i dopasowywane. 

Powstała nawet próbna suknia ślubna z gorszego materiału, którą Panna Młoda wypróbowała… tańcząc. Okazało się, że nie da rady zrobić się w niej ani jednego kroku na parkiecie. Szybka decyzja i gorset został odcięty od spódnicy.

A marzenia o sukni ślubnej rybka? – Wiola też je spełniła. Uszyła piękną, długą suknię, z dużym rozcięciem i odkrytymi plecami wykończoną hiszpańską koronką. Wisienką na torcie była 3 sukienka, którą założyłam na weselu po godzinie 24, gorsetowa bieliźniana góra i spódniczka z strusich piór, idealna do zabawy do białego rana – zdradza Agnieszka.

Viola Piekut przygotowała także suknie dla druhen Agnieszki i urocze miniaturki jej sukni ślubnej dla dziewczynek, które niosły welon i sypały kwiatki.

Jeżeli i Wy zachwyciłyście się suknią ślubną Agnieszki Popielewicz, mamy dla Was dobrą wiadomość – suknię cały czas możecie dostać w salonie Angel w Warszawie.

Dziękujemy serwisowi PowiedzymyTak.pl, Agnieszce Popielewicz oraz Violi Piekut za podzielenie się z nami prywatnymi zdjęciami ze  ślubu Agnieszki.

Suknia ślubna Agnieszki Popielewicz

Viola Piekut i Agnieszka Popielewicz

Agnieszka Popielewicz z druhnami

Welon ślubny Agnieszki Popielewicz

Suknia ślubna Agnieszki Popielewicz

Ślub Agnieszki Popielewicz

 

 

 

41 thoughts on “Historia pewnej sukienki [14]: suknia ślubna Agnieszki Popielewicz

  1. Hey there! This is my first visit to your blog! We are a team of volunteers and starting a new initiative in a
    community in the same niche. Your blog provided us
    valuable information to work on. You have done a wonderful job!

  2. Howdy! This is kind of off topic but I need some guidance from an established blog.
    Is it tough to set up your own blog? I’m not very techincal but I can figure things out pretty quick.
    I’m thinking about creating my own but I’m not sure where to start.

    Do you have any tips or suggestions? With thanks

Comments are closed.