Historia pewnej sukienki [5]: płonąca suknia ślubna

Jakiś czas temu zastanawiałyście się, co zrobić ze swoją suknią ślubną po ślubie. Z pomocą przyszła Wam Kasia. Wśród jej podpowiedzi zabrakło jednak wyjątkowo radykalnego rozwiązania, na jakie zdecydowała się Milena, która po ślubie nie tylko zmieniła swój image ale także… spaliła swoją piękną suknię ślubną, co uwiecznił na zdjęciach fotograf ślubny Sebastian Gryszpanowicz (ogromne podziękowania za podzielenie się z nami ta inspiracją). Zanim zagłębicie się w ten rewelacyjny fotoreportaż, sprawdźcie jak do niego doszło!

Grecka suknia ślubna Mileny

Wybór sukni ślubnej wcale nie był trudny – zdradza Milena – Wiedziałam, że suknia ma być przede wszystkim skromna, a zarazem elegancka. Wybór padł więc na szalenie stylową suknię ślubną w stylu greckim, na szerokich ramiączkach, którą zdobił jedynie srebrny pas. Do tego Milena wybrała krótki welon wpięty w nisko upięty kok. Całość uzupełniała skromna biżuteria z perełkami: wisiorek i długie kolczyki. Delikatny makijaż panny młodej z koralowymi ustami na pierwszym planie pięknie podkreślał skromny charakter całości stylizacji.

Sesja ślubna trash the dress

Tuż po ślubie Milena zdecydowała się radykalnie zmienić swój wygląd i obciąć na zupełnie krótko swoje piękne włosy. – Długo na to czekałam. Tak naprawdę chciałam ściąć włosy już na poprawiny, ale niestety nie dało rady – opowiada Milena, a ja doskonale ją rozumiem, bo po swoim ślubie zrobiłam dokładnie tak samo. Nowe życie – nowa fryzura ;-).

Skąd jednak wziął się pomysł na spalenie sukni ślubnej? Pomysł na taką sesję ślubną rzucił fotograf, który z Mileną zna się od zawsze. – Sebastian powiedział to w żartach, gdy tylko dowiedział się, że wychodzę za mąż. W pierwszej chwili pomyślałam, że chyba oszalał, ale z dnia na dzień  ten pomysł coraz bardziej mi się podobała i na półtora roku przed ślubem wiedziałam już, że na pewno to zrobię  – opowiada panna młoda.

Przedsięwzięcie nie było łatwe, ale w końcu udało się postawić suknię ślubną w płomieniach, a wszystko uwiecznić na wspaniałych zdjęciach. Po sukni pozostał tylko mały skrawek materiału w ślubnym albumie…

Czy Milena żałuje? Nie! – To była jedyna suknia ślubna w naszym związku. Innej już nie będzie, dlatego wolałam zrobić z nią coś szalonego, a nie położyć na strychu. Oczywiście ta decyzja wzbudziła dużo kontrowersji. Setki osób i jedno pytanie: „Mila, dlaczego to zrobiłaś? I moja krótka odpowiedź: „Bo chciałam!”.


Czekamy na Wasze historie!

Zostań bohaterką naszego cyklu. Opowiedz nam o swojej sukni ślubnej i przyślij zdjęcia (niezależnie od tego, czy to była miłość od pierwszego wejrzenia, czy zdecydowałaś się po ślubie zniszczyć ją podczas sesji trash the dress, czy też  po prostu była tak piękna, że czujesz, że musisz się pochwalić). Pisz na adres info@lovemydress.pl. Z przyjemnością opublikujemy Twoją opowieść.


Panna młoda
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
 fot. Sebastian Gryszpanowicz

92 thoughts on “Historia pewnej sukienki [5]: płonąca suknia ślubna

  1. I have been browsing online more than 3 hours today,
    yet I never found any interesting article like yours.
    It’s pretty worth enough for me. In my view, if all web owners and bloggers made good content as you did,
    the web will be a lot more useful than ever before.

  2. always i used to read smaller content which also clear their motive, and that is also happening with this article which I am reading at this time.

  3. It is perfect time to make a few plans for the long run and it is time
    to be happy. I have read this submit and if I may
    I wish to counsel you some fascinating things or suggestions.
    Maybe you can write next articles relating to this article.

    I wish to learn even more issues approximately it!

  4. Hi, I think your website might be having browser compatibility
    issues. When I look at your blog site in Ie, it looks fine but when opening in Internet Explorer, it has some overlapping.
    I just wanted to give you a quick heads up! Other then that,
    terrific blog!

  5. You’re so cool! I do not suppose I’ve read a single thing like that before.
    So wonderful to discover someone with genuine thoughts on this subject matter.

    Really.. many thanks for starting this up. This web site is one thing that’s needed on the internet, someone with some originality!

  6. We stumbled over here different web page and thought I might as
    well check things out. I like what I see so i am just following you.
    Look forward to checking out your web page repeatedly.

  7. Wow, amazing weblog format! How long have you ever been running a blog for? you make blogging glance easy. The full glance of your site is magnificent, as well as the content!

Comments are closed.