Historia pewnej sukienki [8]: pozostać sobą

Krótka sukienka do ślubu kościelnego, do tego brak welonu i buty na koturnie. – Nie byłam panną młodą, która marzyła o sukience Królewny Śnieżki – zaznacza na wstępie Justyna, która zgodziła się podzielić  z nami swoją piękną, niestandardową stylizacją ślubną.

Krótką suknię ślubną wybrała, ponieważ jest praktyczna i na swoim weselu chciała tańczyć do utraty tchu. – Wiedziałam, że  tylko krótka sukienka da mi taką możliwość – podkreśla – Projekt sukienki znalazłam w katalogu projektantów Hola!, sama wybrałam materiał – jedwab i zrobiłam do niej 25 guziczków.

Zobacz: KRÓTKA SUKIENKA DO ŚLUBU KOŚCIELNEGO [czy wypada?]

Suknię uszyła pani Anna Guzik z Krakowa. – Niezwykle miłe były wszystkie przymiarki i dopasowania – wspomina Justyna – Magiczne doświadczenie, kiedy kawałek materiału zyskuje charakter i stapia się z ciałem. Planuję powtórki wesela co 5 lat, również po to, żeby uszyć sobie u pani Ani kolejną sukienkę – podsumowuje z uśmiechem.

Justyna na co dzień nosi okulary, z których nie zrezygnowała także w dniu ślubu. Zdecydowała się również na niestandardową biżuterię ślubną. Dzięki temu cała jej stylizacja ślubna była niewymuszona, a Justyna czuła się w niej doskonale. Brawo za odwagę pozostania w tym ważnym dniu sobą.

Podziękowania składam nie tylko Justynie za podzielenie się z nami swoją stylizacją, ale także fotografowi ślubnemu Jakubowi Nowotyńskiemu za udostępnienie przepięknych zdjęć oddających klimat tego dnia.

 

Sukienka ślubna

Buty ślubne

Fryzura ślubna

Przygotowania panny młodej

Krótka sukienka ślubna

Życzenia ślubne

Samochód do ślubu

Ślub kościelny

Ślub kościelny

10

Ślub kościelny

Młoda para

Młoda para
fot. Jakub Nowotyński

 


Czekamy na Wasze historie!

Zostań bohaterką naszego cyklu. Opowiedz nam o swojej sukni ślubnej i przyślij zdjęcia (niezależnie od tego, czy to była miłość od pierwszego wejrzenia, czy zdecydowałaś się po ślubie zniszczyć ją podczas sesji trash the dress, czy też  po prostu była tak piękna, że czujesz, że musisz się pochwalić). Pisz na adres info@lovemydress.pl. Z przyjemnością opublikujemy Twoją opowieść.


34 thoughts on “Historia pewnej sukienki [8]: pozostać sobą

  1. Wow, superb blog structure! How long have you ever been running a blog for?
    you make running a blog look easy. The overall look of your web site is great, let alone the
    content material!

  2. It is appropriate time to make a few plans for the long run and it is time to be happy. I have read this post and if I may just I desire to recommend you few attention-grabbing things or tips. Perhaps you could write next articles referring to this article. I desire to learn even more things about it!|

  3. Hey there! This is my first visit to your blog! We are a group of volunteers and starting a new initiative in a community in the same niche.

    Your blog provided us beneficial information to work on. You
    have done a outstanding job!

  4. Hello, I think your website might be having browser compatibility issues.
    When I look at your website in Ie, it looks fine but when opening in Internet Explorer, it has some overlapping.
    I just wanted to give you a quick heads up! Other then that, great blog!

  5. wonderful put up, very informative. I’m wondering why the opposite experts of this sector don’t notice this.
    You should proceed your writing. I am sure, you’ve a
    huge readers’ base already!

  6. Attractive section of content. I just stumbled upon your website and in accession capital to assert that I get actually enjoyed account
    your blog posts. Anyway I will be subscribing to your feeds
    and even I achievement you access consistently quickly.

  7. Fajnie się patrzy na te zdjęcia. Na brak zadęcia, swobodę, prawdziwość i radość. To wy jesteście tu najważniejsi, a nie stroje (choć i te są urocze). Też chcę uzyskać taki efekt 🙂

Comments are closed.