Przesądy i zwyczaje ślubne, którym warto być wiernym

Nie jestem przesadnie przesądna (zawsze pluje trzy razy przez lewe ramię, gdy czarny kot przebiegnie mi drogę ;-)), ale uważam, że są takie przesądy i zwyczaje ślubne, którym warto być wierną, choćby tylko po to, aby poczuć, że dzień ślubu różni się od wszystkich pozostałych i jest naprawdę wyjątkowy. Oto moja lista zwyczajów i przesądów ślubnych związanych ze strojem Panny Młodej, od stóp do głów.

 

Coś starego, coś nowego, coś niebieskiego i coś pożyczonego

Znacie ten wierszyk?

„Something old, something blue,  something borrowed, someting blue and a silver sixpence in her shoe.”

A czy wiecie, że pochodzi on z 1898 z wiktoriańskiej Anglii? W krajach anglosaskich do dziś ten przesąd jest bardzo silny, a i w naszej, polskiej kulturze, ma się bardzo dobrze.

Coś starego to najczęściej biżuteria po babci. Ma zapewnić pomoc bliskich osób.  Coś nowego gwarantuje dobrobyt i jest symbolem nowej życiowej drogi, jaką jest małżeństwo. Coś pożyczonego powinnyśmy dostać od szczęśliwej mężatki, wówczas możemy mieć pewność, że i nasze małżeństwo będzie szczęśliwe. Coś niebieskiego zaś zapewni wierność męża i potomstwo. W wierszyku jest mowa także o srebrnej monecie wkładanej do buta (w dzisiejszych wersjach często pomijana), o czym opowiem za chwilę.

ZOBACZ WIĘCEJ:
PIĘĆ POMYSŁÓW NA COŚ NIEBIESKIEGO, O KTÓRYCH NIE POMYŚLAŁAŚ

 

Buty ślubne

 
Buty ślubne
fot. Andrzej Chojnacki

Z tym elementem kobiecej garderoby związanych jest kilka ciekawych przesądów. Po pierwsze: także w Polsce, w myśl angielskiego, wierszyka do buta Panny Młodej wkłada się pieniążek Ma on zapewnić dobrobyt w małżeństwie.

Ale uwaga: nie należy stawiać butów ślubnych na stole, w ten sposób ucieka szczęście. Podobnie, jak przez otwarte palce (wygląda więc na to, że do ślubu najlepiej sprawdzą się czółenka, ale przecież peep toe wyglądają tak uroczo, ten przesąd możemy więc śmiało wyrzucić z naszej listy).  Warto za to na kilka dni przed ślubem postawić buty na parapecie, w ten sposób zaczarujemy idealną pogodę na dzień ślubu.

Jeżeli wasz przyszły mąż nie chce, żebyście opuściły go po ślubie, absolutnie nie powinien wam kupować butów ślubnych, ani nawet pożyczać na nie pieniędzy.

 

Bukiet ślubny

Bukiet ślubny
fot. Arek Gmurczyk

Bukiety ślubne towarzyszą Pannie Młodej już od czasów starożytnego Rzymu, kiedy to przyszłe mężatki trzymały w ręku kłosy żyta lub pszenicy, co miało zapewnić dobrobyt w ich małżeństwie. Dopiero w XVIII wieku w Europie kłosy zostały zamienione na kwiaty.

Wiele Panien Młodych decyduje się po ślubie ususzyć swój ślubny bukiet na wieczną pamiątkę. To błąd! Wraz z kwiatami bowiem uschnąć może miłość. Bukiet ślubny powinno się spalić albo zaraz po weselu albo w pierwszą rocznicę ślubu. Na południu Polski panuje zaś zwyczaj palenia wiązanki ślubnej po udanym porodzie.

O zwyczaju rzucania bukietem ślubnym chyba nie muszę Wam opowiadać. Panienka, która go złapie, w przeciągu roku wyjdzie za mąż.

 

Suknia ślubna

Sukni ślubnej nie powinno się pożyczać ani wkładać używanej. W ten sposób bowiem kradnie się szczęście poprzedniej właścicielce. Pilnujcie także, aby wasza młodsza siostra przypadkiem nie uległa pokusie przymierzenia waszej sukni, wówczas bowiem nigdy nie wyjdzie za mąż.

Wy same mierząc swoją suknię ślubna uważajcie, żeby nie rozerwać materiału. Rozerwana suknia ślubna wróży bowiem łzy i nieszczęście w małżeństwie. Gdyby przypadkiem się to wam jednak zdarzyło, absolutnie nie zszywajcie rozerwanego kawałka, możecie go spiąć agrafką.

Pamiętajcie także o tym, aby w rąbku sukni ślubnej zaszyć okruszek chleba, po to, aby w waszym domu nigdy go nie brakowało.

Przypominam też, że narzeczony nie może was zobaczyć w sukni ślubnej przed dniem ślubu. Nie tylko dlatego, że jego zachwyt w tym momencie będzie bezcenny, ale dlatego, że grozi to niezgodą w waszym związku. Wy same też nie powinnyście spoglądać w lustro mając na sobie wszystkie elementy waszej ślubnej stylizacji. Mała podpowiedź: na końcu załóżcie podwiązkę – i tak w lustrze jej nie widać, a wasz look bez niej jest przecież nie pełny. A skoro już przy podwiązce jesteśmy, przypilnujcie, aby to wasz świeżo poślubiony mąż zdjął ją z was… zębami. Zapewni to ponoć udane życie erotyczne ;-).

Welon ślubny

welon
fot. Agata Pawelec

Jako ogromna fanka welonu, radzę wam z niego nie rezygnować. Nie tylko dlatego, że to jedyna okazja w życiu, kiedy możecie go założyć, ale także dlatego, że welon chroni Pannę Młodą przed demonami oraz spojrzeniami, które mogą skusić ją do złego (dlatego dawniej Panny Młode zakrywały twarz welonem).

Welon powinna upiąć niezamężna kobieta i to ona powinna pilnować welonu w kościele (wniosek: na druhnę najlepiej wybrać panienkę). Ten dodatek możemy zdjąć dopiero po północy, w trakcie oczepin. Dziewczyna, która złapie welon wyjdzie niebawem za mąż, a wszyscy, którym uda się dotknąć jego kawałek będą mieli szczęście w małżeństwie.

Z welonem obchodź się bardzo ostrożnie. Jego uszkodzenie jest złą wróżbą dla twojego związku.

ZOBACZ WIĘCEJ:
Wszystko, co musisz wiedzieć o welonie do ślubu zanim z niego zrezygnujesz

330 thoughts on “Przesądy i zwyczaje ślubne, którym warto być wiernym

  1. It’s a pity you don’t have a donate button! I’d most certainly donate to
    this brilliant blog! I suppose for now i’ll settle for
    bookmarking and adding your RSS feed to my Google account.
    I look forward to fresh updates and will share this blog with my Facebook group.
    Chat soon!

  2. An impressive share! I’ve just forwarded this onto
    a co-worker who has been doing a little research on this.

    And he in fact bought me lunch simply because I found it for him…
    lol. So allow me to reword this…. Thank YOU for the meal!!
    But yeah, thanx for spending some time to discuss this topic here on your web page.

  3. Hello there! This is kind of off topic but I need some advice from an established blog.
    Is it difficult to set up your own blog? I’m not very techincal but
    I can figure things out pretty fast. I’m thinking about setting up my own but I’m not sure where to start.

    Do you have any points or suggestions? Appreciate it

  4. Good day I am so happy I found your website, I really found you by accident, while I was researching
    on Yahoo for something else, Nonetheless I am here now
    and would just like to say thanks a lot for
    a tremendous post and a all round thrilling
    blog (I also love the theme/design), I don’t have time
    to look over it all at the minute but I have saved it and also added your
    RSS feeds, so when I have time I will be back to read a great deal more, Please do keep up the awesome work.

  5. I truly love your website.. Excellent colors &
    theme. Did you make this website yourself? Please reply back as I’m looking to create
    my own blog and would like to know where you got this from or exactly what
    the theme is called. Cheers!

  6. Hi there, I discovered your blog by way of Google at the same
    time as searching for a related subject, your website got here up,
    it seems to be great. I’ve bookmarked it in my google bookmarks.[X-N-E-W-L-I-N-S-P-I-N-X]Hi there,
    simply became alert to your weblog via Google, and found that it is really informative.
    I’m gonna be careful for brussels. I’ll appreciate in case you continue
    this in future. Lots of people might be benefited from your writing.
    Cheers!

  7. a ja się właśnie zastanawiam czy pożyczyć moją suknie ślubną znajomej? przyznam, że jakiś instynkt mi to odradza…właśnie przez te przesądy czyli jednak jakieś na ten temat są.

  8. Zawsze mnie fascynowały różne wierzenia, włącznie z tymi religijnymi. Choć sama nie wierzę ani w pół słowa, to jednak bardzo ciekawie się to czyta! 😀

    • Prawdę mówiąc, to ja też nie wierzę w przesądy, ale tak sobie myślę, że tego typu zwyczaje czy obrzędy mają fantastyczną moc sprawiania, że dzień ślubu staje się naprawdę wyjątkowy, inny od wszystkich i na swój sposób magiczny. Dlaczego by więc w pewnym stopniu ich nie kultywować? 😉

Comments are closed.